POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 27 (2511) z dnia 2005-07-09; s. 44-46

Gospodarka / Królowie przypraw

Piotr Stasiak

Ostra branża

Polscy królowie przypraw zaczynali od małych rodzinnych firm. Dziś Kamis, Prymat i Ziołopex obracają milionami i coraz ostrzej między sobą walczą. Ale tworzą też jeden wspólny front – skutecznie wypchnęli z rynku międzynarodową konkurencję. Tym razem trzech się bije, ale czwarty (na razie) nie korzysta.

W telewizyjnej reklamie ogorzały od słońca podróżnik, w kapeluszu z szerokim rondem i w spodniach khaki, przemierza egzotyczne kraje w poszukiwaniu aromatycznych przypraw. Na dachu wysłużonego jeepa wiezie cenny towar do portu, a później żaglowcem niemal prosto na nasz stół. Ta romantyczna historia, wymyślona przez specjalistów od marketingu, ma niewiele wspólnego z tym, jak wygląda handel przyprawami i ich produkcja. Podobnie jak założyciel firmy Kamis niewiele ma wspólnego z Indianą Jonesem z reklamy.

Robert Kamiński na co dzień ubiera się elegancko. Zza oprawek okularów spogląda twardy, zdecydowany biznesmen. – To ostry gracz – mówią o nim z szacunkiem w branży. Dziennikarzom nie chce opowiadać o sobie, tylko o marce, która od zera w ciągu 15 lat zdobyła jedną trzecią polskiego rynku. W firmie wszystko trzyma żelazną ręką. W wywiadach padają sformułowania, że w biznesie nie ma miejsca na emocje, że należy działać chłodno, jak komputer. Pracownicy nie chcą szefa ...