POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 38 (2672) z dnia 2008-09-20; s. 4

Sławomir Mizerski: Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Ostra jazda na wózku

Sytuacja polskich stoczni jest już tak poważna, że prezes PiS Jarosław Kaczyński musiał wejść na wózek akumulatorowy zaparkowany przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej i z tego miejsca przestrzec Unię Europejską, aby nie podnosiła ręki na Polaków. Z pokładu pojazdu zaapelował również do polskiego rządu, aby wreszcie wziął się do pracy i działał na rzecz ratowania stoczni.

Obok prezesa Kaczyńskiego na wózku obecni byli inni przedstawiciele PiS, w tym posłowie Cymański i Kurski. Ten ostatni z góry uprzedził Unię, że zgody na upadek polskich stoczni nie ma i nie będzie, co miało zasugerować zebranym, że to właśnie od jego zgody zależne są kluczowe decyzje Unii.

Karol Guzikiewicz, wiceszef Solidarności w Stoczni Gdańskiej, ubolewał, że kolejne rządy od dwudziestu lat niszczą polski przemysł stoczniowy. Fakt, że przez tak długi okres nie potrafiły one zniszczyć tego przemysłu do końca, potwierdza tylko tezę, że były to rządy wyjątkowo nieudolne i nieskuteczne.

Z praktyką ...