POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 16 (2551) z dnia 2006-04-22; s. 22

Komentarze

Paweł Walewski

Ostry dyżur w służbie zdrowia

Rząd obiecuje podwyżkę w IV kwartale; lekarze mówią: nie!

Niezapowiedziane urlopy lekarzy, odwołane zabiegi, zamknięte poradnie – czy taka czeka nas poświąteczna codzienność w publicznej służbie zdrowia? Protestujący medycy nie chcą czekać do jesieni na 30-proc. podwyżkę, którą obiecał im w Wielkim Tygodniu minister Religa. Chcą jej natychmiast, domagają się też, by objęła okres od początku 2006 r.

Nauczeni złą praktyką wielu poprzednich rządów, które – mimo zapowiedzi i obietnic – dopuszczały do płacowej degradacji służby zdrowia – powiedzieli stanowczo „dość”. I trudno obok ich determinacji przejść obojętnie. Ostatnie lata sporo zmieniły w szpitalach, ale niewiele w płacach. Owszem, tu i ówdzie zwiększyły się możliwości dodatkowego zarobkowania, wprowadzono nowe formy zatrudnienia (zamiast etatów – kontrakty), ale większość lekarzy i pielęgniarek wciąż zarabia zbyt mało, by wyżyć z jednego etatu. Sytuacja, w której lekarz po 20 latach pracy pracując na pełnym etacie (160 godzin) jest w stanie zarobić 1500 zł miesięcznie, zakrawa w Unii Europejskiej na kpinę.

Wszystkie ...