POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 15 (2396) z dnia 2003-04-12; s. 17

Komentarze

Janina Paradowska

Oto jest głowa państwa

Czy prezydent powinien stanąć przed komisją śledczą

Komisja sejmowa zastanawia się nad wezwaniem Aleksandra Kwaśniewskiego przed swe oblicze. Zdania prawników konstytucjonalistów są w tej kwestii podzielone, polityków raczej nie. Poseł Jan Rokita wręcz nie wyobraża sobie, by prezydent przed komisją nie stanął, by poddać się jego dociekliwym pytaniom czy „drążeniu tematu” oraz „ciągnięciu wątków” przez posła Zbigniewa Ziobro, który chciałby „posiąść wiedzę”. Presja na prezydenta ze strony opozycji wzmaga się, choć wcześniej postanowiono, że decyzję w tej sprawie komisja podejmie po przesłuchaniu premiera, co jest ucieczką od decyzji, czekaniem na rozwój wydarzeń i wykorzystywaniem kwestii wezwania do bieżących rozgrywek politycznych toczących się na forum komisji. W rzeczywistości zadecydować można już teraz. Prezydent złożył zeznania w prokuraturze, komisja je zna, wykorzystuje je zresztą i ujawnia pod byle pozorem i bez związku z prowadzonymi akurat przesłuchaniami (znów celuje prymus we wszystkim – Jan Rokita), wiadomo, że nic więcej nie powie. Wiadomo jednak również, że im dłużej będzie się debatować, czy prezydent ...