POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 2 (2991) z dnia 2015-01-07; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Świat. Komentarz

Wawrzyniec Smoczyński

Otoczeni euro

Z początkiem 2015 r. Litwa przyjęła euro. W unii walutowej mało kto ten fakt zauważył – litewska gospodarka stanowi ledwie 0,36 proc. PKB całej strefy. Dla bliskiej przyszłości strefy ważniejsza była noworoczna zapowiedź Mario Draghiego, że EBC może już niebawem rozpocząć skup obligacji rządowych, by powstrzymać dalszą deflację. Ciekawsze jest to, że wejście Litwy do strefy odbiło się tak małym echem w Polsce. Oprócz Czechów wszyscy nasi unijni sąsiedzi przyjęli już wspólną walutę. Czy to sygnał, że zostaliśmy w tyle, czy może świadectwo mądrej powściągliwości?

Na 10 państw, które wchodziły do Unii razem z nami, siedem przyjęło już euro i chwali sobie wspólną walutę. Estonia po trzech latach członkostwa przypomina Holandię, Słowacja zasysa kolejne inwestycje przemysłowe, Łotwa z pomocą euro wyszła z kryzysu. Cypr byłby dziś rosyjską kolonią finansową, gdyby nie pomoc strefy sprzed dwóch lat, a Malta i Słowenia dzięki EBC nie muszą martwić się o swoje banki. Dla Litwy euro to potwierdzenie więzów z ...