POLITYKA

Poniedziałek, 27 maja 2019

Polityka - nr 40 (2877) z dnia 2012-10-03; s. 25-27

Kraj

Joanna Cieśla

Otyli za młodu

Pod względem otyłości dzieci Polska przypomina Afrykę. U nas, jak w krajach Trzeciego Świata, najgrubsze dzieci – zwykle chłopcy jedynacy – pochodzą z zamożnych rodzin i dużych miast. Problem z utrzymaniem wagi ma już co czwarty spośród nich.

Chłopiec, 11 lat: – Nie powiem, ile ważę. Nie, wcale się nie wstydzę. Nie czuję się gorszy. No, może mógłbym być trochę szczuplejszy. Ale nie chcę o tym rozmawiać. I tak nic się nie zmieni.

• Z badań Zakładu Zdrowia Publicznego Centrum Zdrowia Dziecka: 18 proc. polskich dzieci cierpi na nadwagę lub otyłość.

• Z analiz Instytutu Żywności i Żywienia: podczas gdy w ostatnich 30 latach liczba dzieci z nadwagą i otyłością w USA zwiększyła się trzykrotnie, w Warszawie wzrosła 10 razy. 69 kg przy 162 cm wzrostu u 13-latki lub 100 kg przy 170 cm wzrostu u 15-latka – to jeszcze nie są ekstremalne proporcje ciała uczniów stołecznych szkół.

W krajach Zachodu, w których tuczące jedzenie złej jakości jest tanie, za dużo ważą najubożsi. W Polsce to te raczej z zamożnych rodzin (dochód na osobę 1–1,5 tys. zł lub więcej). Z dużych miast jedynacy, zwłaszcza chłopcy. Problem z utrzymaniem wagi ma 27 proc. ...

Walka z żarciem

W kilku miastach Polski zawisły właśnie billboardy z plakatem przeciw rodzinnemu tyciu – to akcja społeczna fundacji Banku Ochrony Środowiska. „Gazeta Wyborcza” wraz z Centrum Edukacji Obywatelskiej rozpoczęły kampanię „Młodzi odwagi” – zapraszają do współudziału młodzież, rodziców i szkoły, które chcą lansować atrakcyjny WF, a zrezygnować ze sklepików z „tonami śmieciowego żarcia i hektolitrami słodkich napojów”. Od 2005 r. przeprowadzono w Polsce grubo ponad 20 programów walki z otyłością. Dostarczano owoce do szkół, dzieci same wymyślały hasła zachęcające do zdrowego odżywania, promowano sport itd. U nas nie sprawdza się skuteczności takich akcji, na Zachodzie to zbadano: najlepsze efekty przynosiły te trwające ponad dwa lata i prowadzone wśród dzieci, a nie dopiero nastolatków. Bardzo widoczne były efekty zmiany oferty szkolnych sklepików, a także budowa ścieżek rowerowych i boisk. Jednak – jak się okazało – kluczowy wpływ na dzieci ma zmiana stylu życia i nawyków żywieniowych rodziny.