POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2013-07-17; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 12. Jak się godzić, jak rozwodzić; s. 23-25

Para: co nas łączy, co nas dzieli

Joanna Drosio-Czaplińska

Pajęcza Sieć

Co sprawia, że więź z rodzicem jest dla nas w dorosłym życiu ważniejsza niż więź z partnerem, i jak to zmienić

Rola rodziców kiedyś się kończy, jednak wielu ludzi nie chce się z tym pogodzić. Chcą zatrzymać przy sobie dzieci, bo nie mają nic w zamian – bliskości z partnerem, duchowości, pasji. Wikłanie pomaga zagłuszyć pustkę, zaprzeczyć temu, że do śmierci już im bliżej niż dalej.

Przyuczanie do chorej zależności zaczyna się dość wcześnie. To coś, co mieści się w normach i umyka definicjom patologii, mimo że psychologowie wpisali wyręczanie i nadopiekuńczość na listę zachowań agresywnych wobec dziecka. Jeśli dwulatek, który odkrywa, że nie jest mamą, buntuje się i słyszy same zakazy: „Zostaw!”, „Zabraniam!”, „Siedź, bo się przewrócisz!”, koduje sobie przekaz: „Świat jest niebezpieczny”.

Innym, nie mniej popularnym narzędziem wikłania dziecka w uczuciową zależność jest tzw. podwójne wiązanie. Wygląda to tak: kilkulatek chce iść z kolegą na rower i zamiast „nie idź” albo „super”, słyszy od matki „no, skoro już musisz…”. Informacja wypowiadana jest tonem, który kojarzy z zakazem, zaś mina sygnalizuje niezadowolenie. W efekcie dziecko odbiera sprzeczny komunikat. Jeśli pójdzie, ...