POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 25 (2710) z dnia 2009-06-20; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

Palikotki Cugier-Kotki

Palikotkami” posłowie PiS nazywają przesadzone oskarżenia, prowokacyjne pytania i niepotwierdzone informacje stosowane (zwłaszcza przez posła Palikota) w celu pognębienia przeciwnika. Klasyczną „palikotkę” (po raz kolejny) wykonał Jarosław Kaczyński, opowiadając o brutalnej napaści Platformy Obywatelskiej na gwiazdę pisowskich spotów, aktorkę Annę Cugier-Kotkę. Jak było, nikt nie wie, gdyż sama ofiara dla każdej telewizji ma inną wersję wydarzeń. Przestraszona rozgłosem sprawy policja musiała zresztą sama udać się do domu aktorki, aby wreszcie zawiadomiła o pobiciu, co umożliwi rozpoczęcie poszukiwania napastników. Janusz Palikot oczywiście nie omieszkał skomentować, że cała sprawa wygląda na jakiś poroniony spot pisowskich spin doktorów.

Napad, nawet słowny, na kobietę-aktorkę za to, że wykonywała swój zawód, czyli reklamowała jakiś produkt, powinien być potępiony i ścigany. Ale (domniemany) incydent został wspólnie przez panią Cugier-Kotkę i prezesa ośmieszony, zagłuszony dętą partyjną propagandą. Wkrótce media stracą zainteresowanie tą historią – bez świadków, dowodów i sprawców – a pani Cugier-Kotka przejdzie do ...