POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 21 (2706) z dnia 2009-05-23; s. 16-18

Temat tygodnia

Witold M. Orłowski

Pan Kryzys i gilotyna

Jakobińskiej tradycji stało się zadość – tam, gdzie jest gniew, musi być i winny. Jak się już znajdzie, można budować gilotynę. Najlepszym kandydatem na szafot jest minister finansów.

Owiększość naszych dzisiejszych kłopotów, a zwłaszcza spadający eksport, obniżające się inwestycje zagraniczne, osłabionego złotego i pogarszające się nastroje konsumentów i producentów, trudno oskarżać polski rząd. Zaraza przyszła z zagranicy, więc nawet tradycyjnie gotowa do krytykowania rządzących większość Polaków przyznaje, że choroba była nie do uniknięcia. Ale za obecny stan budżetu, nietrafne prognozy przyjęte przy jego konstrukcji, a przede wszystkim za niezbyt fortunne wypowiedzi, bagatelizujące skalę pogorszenia się perspektyw gospodarczych kraju, ktoś jednak odpowiada. Tym kimś jest minister finansów Jan Vincent-Rostowski, powszechnie znany pod imieniem Jacek. Nie tylko minister, ale również główny rządowy ekspert od makroekonomii, jeden z najbliższych współpracowników premiera, współtwórca rządowej strategii walki z kryzysem, nie stroniący przy tym od słownych potyczek i inteligentnych złośliwości wobec opozycji. Słowem, idealny cel ataku. Aż dziwne by było, gdyby nie zgłaszano wobec niego wniosków o wotum nieufności, jeśli nawet nie teraz, to ...