POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 48 (2631) z dnia 2007-12-01; s. 54-56

Rynek

Paweł Walewski

Pani minister i te panie

Jak wyciągnąć zdrowie z zapaści? Na początek rząd musi ugasić pożary i rozbroić kilka min.

Hasła i przyrzeczenia powtarzane na użytek kampanii wyborczej (także to: nie będziemy prywatyzować szpitali) do niczego się już nie przydadzą. Nadszedł czas prawdy: jak sprawić, by lekarze i pielęgniarki – „te panie”, jak je nazwał premier Kaczyński – lepiej zarabiali i nie musieli szukać zatrudnienia za granicą, a pacjenci nie czekali w kolejkach i leczyli się w lepszych warunkach? Platformie Obywatelskiej, partii do tej pory opozycyjnej, przypadała na razie wdzięczna rola recenzentki reform, które ochronie zdrowia fundowała władza – zarówno, gdy ministrem był grabarz kas chorych Mariusz Łapiński z SLD, jak i przez ostatnie dwa lata, gdy resortem kierował w imieniu Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Religa.

Nocne rozmowy

Obie partie zostawiły po sobie taki bałagan, że nowy rząd ma olbrzymie pole do popisu. Ale na tym polu jest wiele min. W tej dziedzinie, niezależnie od rozbudzonych oczekiwań, wciąż można jeszcze sporo popsuć. Czy nowa minister Ewa Kopacz ma tego świadomość? – Oczywiście, że tak – odpowiada, zaciągając się kolejnym papierosem. ...