POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 42 (3081) z dnia 2016-10-12; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Panie Andrzeju, nie będzie źle

Andrzej Wajda był dla obozu obecnej władzy wrogiem publicznym; przez ostatnie lata obrażano go, pomawiano, lekceważono. Nie chodzi o to, aby dziś, po śmierci największego polskiego reżysera, zawstydzać czy mitygować politycznych hejterów. To i tak nic by nie dało; na prawicowych portalach i forach internetowych jest jak zwykle i wylewa się to, co zwykle. Pan Andrzej, który zawsze miał dar tworzenia symboli, zmarł w tym samym dniu, gdy zamykano, zwołany po wielu latach i przez samych twórców, Kongres Kultury Polskiej. Podczas obrad, na których już nie mógł być obecny, padały dramatyczne pytania o to, jak w Polsce zażegnać podsycaną przez władzę wojnę kulturową; jak reagować na mowę nienawiści i przemoc; jak obronić wolność i autonomię kultury przed polityczną ingerencją; jak dyskutować z obelgami; czy kłamstwo ma prawo obecności w debacie publicznej? Artystyczna i życiowa droga Andrzeja Wajdy (nadająca się zresztą na scenariusz filmowy) daje jakąś odpowiedź. Jest opowieścią o szarpaniu się wybitnego twórcy nie tylko z zewnętrzną, pań...