POLITYKA

Niedziela, 17 lutego 2019

Polityka - nr 9 (2441) z dnia 2004-02-28; s. 17-18

Komentarze

Marek Ostrowski

Panie prezydencie – do dzieła!

Czas przejąć inicjatywę i wprowadzić Polskę do Unii w lepszym stylu

Durne hasło „Nicea albo śmierć” przyniosło Polsce same straty. Nikt w Europie nie był łaskaw interesować się naszymi melodramatycznymi prowincjonalnymi tyradami. Polskę odmalowuje się jako kraj niechętnie nastawiony do Unii, niezdolny do dialogu i negocjacji, owładnięty obsesyjnym lękiem przed oszustwem czy zdradą, a nie zainteresowany budowaniem wspólnoty europejskiej. „Polska nie może ekonomicznie wejść do Europy – politycznie się od niej odwracając” – stwierdził słusznie były premier Tadeusz Mazowiecki.

Polska, zamiast zabrać głos w jakiejkolwiek merytorycznej sprawie europejskiej, obsesyjnie skoncentrowała się na systemie głosowania. Nie wiadomo, dlaczego duża część polskiej klasy politycznej dała sobie wmówić, że system „podwójnej większości” jest podejrzany i niesprawiedliwy. Przeciwnie, jest bardzo klarowny i odpowiada na jedno z zadań, jakie podstawiono Konwentowi przygotowującemu konstytucję, to znaczy umacnianie demokracji. W „pierwszej” większości – każde państwo dysponuje jednym głosem na zasadzie: jeden kraj, jeden głos (nieprawdą jest więc ostrzeżenie przed hegemonią Francji i Niemiec, oba te kraje razem mają dwa ...