POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (3087) z dnia 2016-11-23; s. 33-35

Społeczeństwo

Marcin Piątek

Panika na orlikach

Straszenie zgubną dla zdrowia stycznością z nawierzchnią boisk jest nieuzasadnione. Ale problemów z orlikami nie brakuje. Finansowych, kadrowych i politycznych.

Przekaz był mocny: na orlikach pod postacią zmielonych opon samochodowych zalega rakotwórcza bomba. Kilka miesięcy temu w Anglii zrobiło się głośno o przypadku 18-letniego Lewisa Maguire’a, bramkarza młodzieżowych drużyn Leeds United, który zachorował na złośliwy nowotwór węzłów chłonnych. Jego ojciec, Nigel, opowiadał, że gdy chłopak wracał z treningu, jego strój oblepiony był maleńkimi kawałkami gumy i dosłownie trzeba było je zdrapywać. I że bliska styczność z tą substancją spowodowała raka. W Holandii nagłośniono przypadek choroby nowotworowej młodego piłkarza, która zdaniem jego rodziców miała identyczne podłoże. Przedstawiciele Ajaxu Amsterdam wysłali list do rodziców dzieci trenujących w klubowej akademii, zapewniając w nim, że dopóki wszelkie wątpliwości związane ze szkodliwością materiału pokrywającego nawierzchnie boisk nie zostaną rozwiane, piłkarze nie będą na nich trenować. A docelowo obiekty zostaną przebudowane.

W Polsce wątpliwości dotyczące bezpiecznego korzystania z orlików powracają głównie latem, gdy w gorące dni nad boiskami unosi ...