POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 1 (2686) z dnia 2009-01-03; s. 80-82

Kultura

Katarzyna Janowska

Panowie od opery: Mariusz Treliński i Waldemar Dąbrowski

Wyraziści, nieograniczeni w swoich wizjach, tworzą uzupełniający się duet.

W 2009 r. nowi dyrektorzy: artystyczny i naczelny, Opery Narodowej chcą przygotować premiery, które naprawdę poruszą widzów. Mariusz Treliński i Waldemar Dąbrowski w październiku 2008 r. wrócili na tę scenę po kilku latach nieobecności. Ich drogi zawodowe i towarzyskie przecinają się od dawna.

To do Dąbrowskiego pod koniec lat 90. Treliński i Boris Kudlićka, scenograf, przyszli z projektem wystawienia opery „Madame Butterfly”. Kudlićka: – Dąbrowskiemu można się zwierzyć z najbardziej szalonego artystycznego zamysłu.

Dąbrowski obejrzał rysunki, wysłuchał pomysłów i przekonał opierającego się Jacka Kaspszyka, dyrektora artystycznego i muzycznego, że warto wystawić operę w reżyserii Trelińskiego. Waldemar Dąbrowski: – Znałem Mariusza z kina, z teatru. Wiedziałem, że ma niebywały talent, ale potrzebna mu jest dyscyplina. Mogła mu ją narzucić partytura, dzięki której jego talent mierzy się z talentem innego geniusza.

Łamiący schematy inscenizacyjne i interpretacyjne spektakl okazał się sukcesem, który otworzył Trelińskiemu drzwi do międzynarodowej kariery (na zaproszenie Placido ...