POLITYKA

Piątek, 19 lipca 2019

Polityka - nr 34 (2155) z dnia 1998-08-22; s. 20-23

Kraj

Mariusz Janicki

Panowie wracają

Czwarty już raz zwróciliśmy się do sprawozdawców parlamentarnych o wytypowanie posłów najlepszych i tych, którym należałoby przyznać żółte, a może nawet czerwone kartki. Generalny wniosek jest taki: po okresie zdecydowanej dominacji posłanek na czele naszej listy rankingowej ("Czar pań" POLITYKA 30/96) do czołówki wracają posłowie. Jedynie Irena Lipowicz (UW) nie oddaje pola.

Ludwik Arendt,

sprawozdawca parlamentarny PAP

Najlepsi posłowie:

Ewa Tomaszewska (AWS) - za konsekwencję i upór, z jakimi występuje w sprawach ludzi pracy, emerytów. "Maleńka Pani" wielkich problemów Sejmu.

Marek Borowski (SLD), wicemarszałek - za sposób prowadzenia obrad, spokojny, nierzadko dowcipny. Kiedy trzeba - stanowczy,  kiedy trzeba - liberalny.

Jerzy Jaskiernia (SLD) - za to, że zawsze jest przygotowany - gdy zabiera głos, wie, o czym mówi. Rzeczowy i trudny do polemiki. Niełatwo wykazać, że jest inaczej, niż dowodzi.

Jan Kulas (AWS) - za wielką pracę m.in. nad ustawą o pożyczkach i kredytach dla studentów. Systematyczny, dokładny, przedstawia swoje racje językiem zrozumiałym. Zawsze w dobrym tonie.

Jan Łopuszański (niezrzeszony) - za to, że konsekwentnie broni własnego widzenia sprawy, bywa, że odmiennego od poglądów kolegów klubowych. To sprawia, że jest "samotnym jeźdźcem", posługującym się nienagannym językiem polskim.

Żółte kartki:

Ważne jest zachowanie posła na sali obrad: słowa, jakich używa, ton, ...