POLITYKA

Niedziela, 18 sierpnia 2019

Polityka - nr 7 (3148) z dnia 2018-02-14; s. 83-85

Kultura

Urszula Schwarzenberg-Czerny

Pantera pokaże

Hasło Czarna Pantera kojarzy się politycznie i historycznie, ale jeśli nowy film Marvela zrobi karierę, jaką mu wróżą, stanie się kolejnym przykładem triumfu współczesnej czarnej popkultury.

Pierwszy film Studia Marvel o czarnym superbohaterze – „Czarna Pantera” – zrealizowany został przez ludzi, którzy dorastali w latach 80. Wtedy nie były już dla nich zaskakujące mainstreamowe komiksy Marvela z czarnymi bohaterami, takimi jak ten w masce z czarnymi kocimi uszami, czerpiący moc od afrykańskiego bóstwa-pantery. „Kiedy byłem dzieckiem, wiedziałem, że superbohaterowie nie są tylko biali, że nie są tylko mężczyznami” – mówił Ta-Nehisi Coates, amerykański pisarz opisujący problemy rasowe, a przy okazji autor scenariuszy współczesnych komiksów Marvela o Czarnej Panterze. Coates mówił też na łamach „The Atlantic”, że przekrój rasowy społeczeństwa odzwierciedlony w komiksach był wtedy czymś tak naturalnym, że nie zastanawiał się nawet z innymi dziećmi, jakie znaczenie może mieć obecność w kolejnych numerach podobnych do nich superbohaterów. Otwarte podejście Marvela do koloru skóry, różniące się od tego, jak w latach 80. zachowywały się kierujące się tylko box office’em wytwórnie filmowe, wydaje się nadal bardzo radykalne nawet dla Coatesa. A jest synem dawnego członka Czarnych Panter – ...