POLITYKA

środa, 26 czerwca 2019

Polityka - nr 41 (2266) z dnia 2000-10-07; s. 21-24

Kraj

Paweł Tarnowski

Paragraf 222

Z powodu budżetu opozycja grozi premierowi Trybunałem Stanu

W ostatnią sobotę minął konstytucyjny termin złożenia w Sejmie rządowego projektu ustawy budżetowej na przyszły rok. Kilka dni wcześniej Rada Ministrów postanowiła jednak, że zrobi to dopiero w połowie listopada. Z powodu tej sześciotygodniowej zwłoki opozycja zamierza premiera i ministra finansów postawić przed Trybunałem Stanu. Z góry wiadomo, że dla prawników będzie to ciężki do zgryzienia orzech.

Przekraczając wrześniowy termin rząd powołuje się na 222 artykuł konstytucji. Zapisano w nim, iż dopuszcza się późniejsze złożenie projektu w „wyjątkowych przypadkach”. Nie wiadomo już jednak, jak długa może być zwłoka ani też jakiej wagi wydarzenia usprawiedliwiają opóźnienie. Liderzy SLD utrzymują, że w kraju nie stało się nic takiego, co mogłoby posłużyć za wiarygodny pretekst do podjęcia aż tak brzemiennej w skutki decyzji. Przedstawiciele rządu są rzecz jasna odmiennego zdania.

Przeprowadzenie przez parlament ustawy budżetowej to zawsze niesłychanie trudny zabieg. Potrzeby kraju ciągle są ogromne, pieniędzy brakuje na wszystko, począwszy od armii, policji i szkolnictwa, a skończywszy na opiece socjalnej i służbie zdrowia. Prace nad budżetem stwarzają więc opozycji doskonałą okazję do spektakularnych ataków na gospodarczą politykę rządu. I zawsze są skwapliwie wykorzystywane.

W tym roku w październiku mamy jednak wybory prezydenckie. Budżetowe zapasy, powiadają liderzy SLD, tuż przed pierwszą turą byłyby bardzo nie na rękę Marianowi Krzaklewskiemu. Ujawnienie w konstytucyjnym ...