POLITYKA

Niedziela, 24 marca 2019

Polityka - nr 50 (3190) z dnia 2018-12-12; s. 25-27

Polityka

Ewa Siedlecka

Paragrafy na artykuły

PiS po podporządkowaniu sobie – tak mu się przynajmniej wydaje – porządku prawnego wzięło się za medialny. Stosując różne formy prawnej przemocy.

Nie będzie na razie zapowiadanej przez PiS ustawy wprowadzającej „ład medialny”. Bo PiS przed wyborami znowu lubi konstytucję i Unię Europejską. I pragnie narodowej zgody. Media „uładzi” ustawowo po kolejnym wyborczym zwycięstwie. Ale to nie znaczy, że im teraz odpuszcza.

Ujawnienie przez „Gazetę Wyborczą” afery KNF sprowokowało PiS do użycia prawnej przemocy przeciw niezależnym mediom. Najpierw uruchomiono policję i prokuraturę, czyli procedurę karną. Prorządowe media oskarżyły TVN o podżeganie do publicznego pochwalania faszyzmu przez zamówienie i opłacenie inscenizacji urodzin Hitlera. Potem wszczęto dochodzenie w sprawie podania przez dziennikarza „Newsweeka” miejsca zamieszkania dublera sędziego TK Mariusza Muszyńskiego. To na razie postępowania „w sprawie”, a nie „przeciwko”, ale warto pamiętać, że umożliwiają sięganie po działania operacyjne – w wersji light np. po billingi i kontrolę aktywności dziennikarza – a może też redaktorów – w internecie. W ostatnią sobotę przeszukano mieszkania dziennikarzy niezależnego portalu OKO.press, szukając nagrania z wtargnięcia na scenę podczas koncertu Chóru Aleksandrowa aktywistów protestujących ...