POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 24 (3214) z dnia 2019-06-12; s. 21-23

Rozmowa Polityki

Rafał Kalukin

Parę pojęć jak cepy

Rozmowa z ekonomistą i socjologiem prof. Juliuszem Gardawskim o klasie ludowej, rodzinnym modelu państwa PiS i skuteczności strategii „kasa do ręki”.

RAFAŁ KALUKIN: – Mobilizacja elektoratu PiS po czterech latach sprawowania władzy okazała się w wyborach europejskich rekordowa. To fenomen w kraju, w którym wyborcy przyznawali partiom skromne kredyty zaufania.
JULIUSZ GARDAWSKI: – Przyczyn należałoby szukać w początkach transformacji. Badając świat robotniczy, w 1991 r. zwróciliśmy uwagę na interesujące zjawisko. Nazwaliśmy je poczuciem porzucenia. Rozmawiając z pracownikami, często słyszeliśmy, iż zostali pozostawieni sami sobie, nie mają się do kogo zwrócić z problemami. Oczekiwali na „biuro interwencyjne”, jakąś instytucję, która by ich wysłuchała i odpowiedziała na troski. Aby mieć punkt odniesienia pozwalający nadać sens chaotycznej rzeczywistości.

To poczucie utrzymywało się przez lata. Było jak lekki, ale nieustannie ćmiący ból zęba. Poprzedni ustrój miał mankamenty, ale człowiek czuł się bardziej swojsko, socjologowie notowali niski poziom lęku robotników, zwłaszcza w latach 70. Teraz pojawiło się podejrzenie, że nowa rzeczywistość służy komu innemu. Pojawili się „oni”, jednak o odmiennej specyfice niż „oni” starego reżimu. A „my” ...

Prof. Juliusz Gardawski (ur. 1948 r.). Kierownik Katedry Socjologii Ekonomicznej w warszawskiej SGH. Autor wielu prac o postawach środowisk robotniczych w schyłkowym PRL i w okresie transformacji, związkach zawodowych, przedsiębiorcach, dialogu społecznym.