POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 44 (2729) z dnia 2009-10-31; s. 100-101

Ludzie i obyczaje

Marcin Piątek

Parszywa jedenastka

Piłkarska reprezentacja Polski właśnie rozpoczęła najdłuższy sezon ogórkowy w swojej historii. Dwa i pół roku bez żadnych ważnych meczów skończy się wielką próbą na EURO 2012.

Zakończone w kiepskim stylu eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata w RPA przyspieszyły rewolucję w reprezentacji. Nową drużynę ma zbudować nowy trener. Odkąd prezes Grzegorz Lato zakomunikował do telewizyjnych kamer, że Leo Beenhakker może wracać w rodzinne strony, minęło półtora miesiąca. Nazwisko następcy ma być ogłoszone na dniach. Zadanie nie jest łatwe, więc w Polskim Związku Piłki Nożnej powstała komisja specjalnego znaczenia, która ma zaopiniować kandydatów prezesowi, bo to właśnie do niego należy ostatnie słowo.

Wieść niesie, że ani komisja się nie naradza, ani prezes Lato głowy nad kandydaturami nie łamie, bo wszystko już rozstrzygnięte i nowym selekcjonerem zostanie ulubieniec kibiców Franciszek Smuda, który jest chory na reprezentację od dobrych kilkunastu lat. Ludzie z PZPN uprawiali grę pozorów. Żaden z kandydatów nie został poproszony o przesłanie prezentacji ani pomysłów na budowę zespołu, dla którego latem 2012 r. cała Polska wstrzyma oddech. Prezes Lato jako jednego z potencjalnych selekcjonerów wymieniał trenera Wisły Krakó...