POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 38 (2723) z dnia 2009-09-19; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Mariusz Janicki

Partia bez sensu

Wcześniej było tak: SLD pryncypialnie krytykował PiS za naruszanie standardów demokratycznego państwa i podgryzał Platformę Obywatelską za nadmierny gospodarczy liberalizm, ciągoty do IV RP i kulturowy konserwatyzm. Taki Sojusz miał jeszcze pewien umiarkowany sens jako ugrupowanie drugiego wyboru dla rozczarowanych wyborców PO.

Sojusz, dzisiaj bijący w Platformę za wszystko, a z drugiej strony zawierający z PiS quasi-koalicyjne układy, jak ten w sprawie telewizji, staje się partią bez sensu i pojęcia. Kto i po co miałby teraz na nią głosować, poza tymi żelaznymi 7–8 proc., których z powodów biograficznych i sentymentalnych nic już nie zniechęci? Sojusz pod kierownictwem Grzegorza Napieralskiego zmierza w nieznanym kierunku. Szef SLD napisał niedawno w „Fakcie”: „Z PiS różnią nas nie tylko poglądy, ale i styl. Jeśli jednak chce ono popierać punkty naszego programu, witamy to z zadowoleniem”.

Podobnie Jarosław Kaczyński uzasadniał swego czasu alians PiS z Samoobroną i LPR; mówił wtedy: „nieważne, czyje ręce podnoszą się ...