POLITYKA

Sobota, 23 lutego 2019

Polityka - nr 24 (2709) z dnia 2009-06-13; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jacek Żakowski

Partio, spocznij!

No i po wyborach. W powyborczy poranek zwykle wygrani się cieszą, przegrani się martwią, a zwykli ludzie mają chwilę ulgi. Bo na jakiś czas słabną wielkie polityczne kłótnie, awantury, swary. Tym razem jest inaczej. Koniec kampanii nie tyle kończy piekło, co je raczej zaczyna. Bo kończy się kampanijne bujanie w obłokach, gra na abstrakcyjnych emocjach, uwodzenie nas i mobilizowanie. Trzeba szybko wrócić na ziemię do problemów na czas kampanii schowanych do szuflady. Żeby udzielić sensownej odpowiedzi na problemy budżetu, gospodarki, przedsiębiorstw, rynku pracy, potrzeba wielu niezbyt spektakularnych zmian, które muszą ze sobą współgrać i się nawzajem wzmacniać.

Nie chodzi nawet o to, czy zwiększać deficyt, bo on musi być przez jakiś czas większy, tylko w jaki sposób ten wzrost finansować, by budżet zachował płynność i wszystkim płacił w terminie, jak go zwiększyć, by nasze długi zachowały umiarkowaną cenę, i jak wydawać pieniądze, żeby większy deficyt stał się inwestycją zwiększającą dochody i zmniejszającą wydatki w ...