POLITYKA

Poniedziałek, 15 lipca 2019

Polityka - nr 21 (2605) z dnia 2007-05-26; s. 17

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj

 Dąb.

Partyjna legitymacja

Ostatnio słyszeliśmy, że Marek Jurek odchodząc z Prawa i Sprawiedliwości, rzucił na stół legitymację partyjną. Europoseł Michał Kamiński uroczyście ogłosił na kongresie partii, że prezydent Lech Kaczyński oddał legitymację partyjną z numerem jeden. Ale żeby rzucić legitymację lub uroczyście oddać, trzeba ją najpierw mieć. A działacze Prawa i Sprawiedliwości nie mają i nigdy nie posiadali takiego dokumentu.

Jednak już wkrótce wszyscy, którzy zasilają szeregi PiS, będą mieli na to dowód w ręku. – Rzeczywiście nie mamy legitymacji partyjnych, ale zbieramy dane naszych działaczy i niedługo każdy otrzyma legitymację w postaci karty chipowej, na której będą wszelkie dane personalne, informacja o wpłatach i przynależności do okręgu – zapowiada Joachim Brudziński, sekretarz generalny PiS. Ale dla wielu posłów PiS legitymacja świadcząca o przynależności do partii nie ma wielkiego znaczenia. – Ona nie jest do niczego potrzeba, a prezydent oddał fikcyjną, żeby to ładnie w telewizji wyglądało – mówi anonimowo poseł – ...