POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 35 (2669) z dnia 2008-08-30; s. 50-51

Kultura / Afisz / Książki

Anna Nasiłowska

Partyzantka wolności

●●●●○○

Christopher Hope, Kochankowie mojej matki, przeł. Ewa Pankiewicz, W.A.B. Warszawa 2008, s. 496

Ta powieść należy do gatunku idealnych lektur wakacyjnych: jest gruba, opowiada o dalekich podróżach i egzotycznych krajach. Wbrew tytułowi „Kochankowie mojej matki” miłości tu najmniej, więcej dowiadujemy się o trudnych relacjach śmiałej lotniczki z synem. Przede wszystkim jednak otrzymujemy rozległą panoramę obyczajową południowej Afryki od końca ery kolonialnej do dziś. Świat matki bohatera nie znał granic, lądowała na swoim dwupłatowcu, gdzie chciała i lekceważyła różnice rasowe. Z jednakowym szacunkiem traktowała Pigmejów, Królową Deszczu czy mówiących różnymi językami przybyszów z różnych stron świata. Szanowała ludzi, którzy godni byli szacunku, niezależnie od ich pochodzenia, bogatych i biednych, ale zwłaszcza – tych drugich. Uprawiała na własną rękę partyzantkę wolności: świat nie był niewinny, ale ona tak, nawet jeśli lekceważyła zakazy, zabijała antylopy i wiedziała, jak tropić nosorożce.

Świat jej syna ...

●●●●●● wybitne!
●●●●●○ bardzo dobre
●●●●○○ dobre
●●●○○○ średnie
●●○○○○ słabe
●○○○○○ dno!