POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 26 (2510) z dnia 2005-07-02; s. 90-91

Społeczeństwo / Sport / Bój o olimpiadę

Tadeusz Olszański

Paryż wart igrzysk

Po Australii (Sydney 2000 r.), Europie (Ateny 2004 r.) i Azji (Pekin 2008 r.) olimpiada 2012 r. powinna odbyć się w Ameryce, bo MKOl ostatnio stara się sprawiedliwie obdzielać igrzyskami te cztery kon-tynenty. A jednak na czoło wysunęły się dwie europejskie stolice.

Decyzje w tajnym głosowaniu podejmie 117 członków MKOl 6 lipca 2005 r. na sesji w Singapurze. W pierwszej turze będzie jednak głosowało tylko 101. Przedstawiciele krajów, których miasta ubiegają się o organizację igrzysk, tracą bowiem wtedy prawo głosu. Odzyskują je, gdy ich miasto odpada z rywalizacji. Igrzyska otrzyma miasto, które jako pierwsze uzyska połowę głosów plus jeden. Wiele wskazuje, że będą aż cztery głosowania.

Na ponad miesiąc przed podjęciem decyzji członkowie MKOl otrzymali obszerny raport komisji kwalifikacyjnej, kierowanej przez panią Nawal el Moutawakel z Maroka, oceniający stan przygotowania kandydatów. Wszystkie miasta spełniły kryteria dotyczące gwarancji państwowych, istniejących i planowanych obiektów oraz bezpieczeństwa – mówi Irena Szewińska, która będzie wśród decydujących o tym, kto otrzyma igrzyska. – Raport został opublikowany w Internecie, jest ogólnie dostępny i nic więcej w tej sprawie nie mogę powiedzieć.

Pełna dyskrecja członków MKOl, zakaz odwiedzania miast-kandydató...