POLITYKA

Czwartek, 13 grudnia 2018

Polityka - nr 47 (2479) z dnia 2004-11-20; s. 70-71

Kultura

Zdzisław Pietrasik

Paszport POLITYKI - Nominacje. Film

W tym roku wcześniej niż zwykle rozpoczynamy „akcję paszportową”, zdecydowaliśmy się bowiem wprowadzić pewne zmiany w procedurze wyłaniania laureatów nagród kulturalnych naszego tygodnika.

Po pierwsze, wprowadzamy ścisłą kategorię „nominowani”, której dotychczas nie było. To znaczy nominowanymi mogli czuć się wszyscy wymienieni (choćby raz!) przez krytyków, co jednak prowadziło do inflacji wyróżnienia.

Teraz będzie inaczej.

Zwiększamy do dziesięciu liczbę nominujących w każdej dziedzinie (poprzednio było pięciu), dzięki czemu rejestr wskazań stanie się bardziej miarodajny, zaś nasza nagroda będzie w jeszcze większym niż dotychczas stopniu jednocześnie nagrodą krytyki polskiej.

Następnie zsumujemy głosy oddane przez krytyków. Trzy najczęściej pojawiające się osoby dostają oficjalną nominację do Paszportów „Polityki”. Wszyscy nominowani zostaną zaproszeni na galę, podczas której już po raz 12 ogłosimy nazwiska zwycięzców w każdej z sześciu dziedzin kultury (literatura, film, teatr, plastyka, muzyka poważna, muzyka rozrywkowa). Laureatów wyłoni kapituła redakcyjna.

Poczynając od tego numeru „Polityki” przez sześć kolejnych tygodni będziemy publikować nazwiska nominowanych w poszczegó...

Ponadto zgłoszeni zostali:

Krystyna Feldman (aktorka)
Dariusz Gajewski (reżyser)
Anna Jadowska (reżyser)
Marek Kondrat (aktor)
Marcin Koszałka (operator)
Bartek Konopka (reżyser)
Krzysztof Ptak (operator)
Wojciech Kuczok (pisarz)
Juliusz Machulski (reżyser)
Ewa Stankiewicz (reżyser)
Piotr Szczepański (reżyser)
Przemysław Wojcieszek (reżyser)

Oni nominowali:

Michał Chaciński, periodyk filmowy „Images”, internetowy magazyn kulturalny „Esencja”
Barbara Hollender, „Rzeczpospolita”
Andrzej Kołodyński, „Kino”
Krzysztof Kłopotowski, krytyk niezależny
Lech Kurpiewski, „Newsweek Polska”
Tadeusz Lubelski, filmoznawca na Uniwersytecie Jagiellońskim
Jerzy Płażewski, „Kino”
Agnieszka Różycka, „Film”
Tadeusz Sobolewski, „Gazeta Wyborcza”
Tadeusz Szczepański, filmoznawca na Uniwersytecie Wrocławskim

Nominujący o nominowanych

O „Pręgach” Magdaleny Piekorz:

„Dojrzały, mocny debiut, film dotkliwy, o terapeutycznym działaniu, utrzymany w tradycji studia TOR”. (Tadeusz Sobolewski)

„Wybitny debiut nowej generacji w kinie polskim”. (Tadeusz Szczepański)

„Wobec siły ekspresji tego filmu pęka każdy, nawet chłop, co to z żuru jest jak z muru”. (Lech Kurpiewski)

„»Pręgi« są osiągnięciem, podpowiadającym naszemu kinu wyjątkowo ciekawą linię tematyczną: historię duchowego przeobrażenia człowieka”. (Tadeusz Lubelski)

„Magdalena Piekorz wykazała w »Pręgach«, że Polacy znów potrafią robić mądre kino dla szerszej publiczności”. (Krzysztof Kłopotowski)

 

O „Weselu” Wojtka Smarzowskiego:

„Wyreżyserowane fenomenalnie, bez jednej fałszywej nuty, wstrząsające”. (Agnieszka Różycka)

„Wojciech Smarzowski umiejętnie wydobył metaforyczny sens z obrazu najbardziej banalnych przywar polskiej codzienności”. (Andrzej Kołodyński)

„Katharsis zaserwowana z impetem!”. (Jerzy Płażewski)

„Smarzowski w odróżnieniu od znakomitej większości polskiego kina w 2004 r. miał pomysł i scenariusz na cały film, a nie tylko na połowę”. (Michał Chaciński)

„Dowód, że Polacy sami dobrze wiedzą, że są bufonami i prezydent Francji nie musi im tego mówić”. (Krzysztof Kłopotowski)

 

O „Barze na Victorii” Leszka Dawida:

„Zrealizowany bez cienia protekcjonalizmu dokument o Polakach, szukających pracy w Londynie. Świetny temat (Dawid wyprzedził konkurencję), znakomicie dobrani bohaterowie”. (Agnieszka Różycka)

„Spojrzenie rasowego dokumentalisty na rozczarowania dwóch młodych niewykształconych Polaków szukających pracy w Londynie”. (Barbara Hollender)

„Próba ludzkiego, społecznego, realistycznego kina; oby tak dalej”. (Tadeusz Sobolewski)

Kino polskie 2004

Najczęściej mówiło się o tym, czego w kinie polskim nie ma.

Nie ma więc nadal ustawy o kinematografii, nad którą prace trwają nieprzerwanie od wielu lat. Nie ma systemu finansowania kinematografii, wskutek czego w środku minionego lata bodaj po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat nie był kręcony w Polsce żaden nowy film!

Nie ma funduszy na nakręcenie drugiego filmu dla młodych ludzi, którzy świetnie zadebiutowali. Nie mamy więc pojęcia, kiedy następne filmy zrobią Andrzej Jakimowski czy Dariusz Gajewski, którego „Warszawa” wygrała ubiegłoroczną Gdynię.

Po tegorocznym festiwalu zaczęło się mówić o tym, co w polskim kinie jest. Podobnie jak rok wcześniej główną nagrodę zdobył film debiutancki, „Pręgi” Magdaleny Piekorz, a zaraz za nim uplasowało się „Wesele” Wojtka Smarzowskiego.

Dwa filmy, jakimi mogłaby się pochwalić każda kinematografia, bo jest tu i temat, i wspaniałe wykonanie. Oraz to, na co od dawna czekaliśmy – obraz Polski dzisiejszej.

Na koniec wielka niespodzianka: dokument absolwenta łódzkiej szkoły filmowej Leszka Dawida. Czyli do kina wchodzi nie tylko pokolenie młode, ale jeszcze młodsze. W nich nadzieja.

Zdzisław Pietrasik