POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 31 (2256) z dnia 2000-07-29; s. 29-31

Kraj

Marcin Kołodziejczyk

Pazury praszczura

Prehistoryczne gady poróżniły Starachowice z Ostrowcem

240 milionów lat temu thekodonty odcisnęły ślady swoich łap i ogonów nad rzeką w Górach Świętokrzyskich. Ponad 20 lat temu ślady te odkryli robotnicy budujący tamę we wsi Wióry. Od kilku tygodni powiaty starachowicki i ostrowiecki toczą grę o to, kto przejmie opiekę nad znaleziskiem. Z thekodontami łatwiej promować powiat w kraju i za granicą.

Dla geologów to jak piękny sen: doskonale zachowane skamieliny jaszczurów krokodylopodobnych z triasu środkowego, przodków dinozaurów, do tego ślady po zupełnie nieznanych nauce kręgowcach i bezkręgowcach. Razem 4,5 tys. skalnych płyt ważących ponad 200 ton. Największe takie odkrycie w Europie, drugie na świecie, i zdarzyło się właśnie w Polsce. Tylko w którym powiecie?

Wygląda na to, że przedpotopowe gady zabawiły dłużej na terenie gminy Pawłów, powiat Starachowice, bo więcej śladów zostawiły na lewym brzegu granicznej rzeki Świślina. Jednak wydobyte okazy zgromadzono w foliowym namiocie na terenie gminy Kunów, prawy brzeg rzeki, powiat Ostrowiec Świętokrzyski. Z punktu widzenia prawa cenne skały należą do Skarbu Państwa. Starachowice chcą przewieźć dobro narodowe do miasta, umieścić w halach nieczynnej huty i tam pokazywać społeczeństwu. Wizja Ostrowca zakłada wystawienie skał niedaleko miejsca ich odkrycia, w pawilonie, który należałoby tam zbudować.

Adrenaliny w walce o adopcję thekodontów dodaje fakt, że już wiadomo, ile biletów sprzedał...