POLITYKA

Sobota, 20 lipca 2019

Polityka - nr 23 (2708) z dnia 2009-06-06; s. 40-44

Raport / XX lat. 4 czerwca '89

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Pęknięty pomnik

20 lat po wyborach 4 czerwca widać, w jak odmienionym państwie teraz żyjemy, ale widać też, że mamy dwie historie tych dwóch dekad i żadnej niekwestionowanej daty odzyskania wolności.

Już tylko rozum podpowiada, że w tamtą czerwcową niedzielę dokonał się przełom i trzeba się cieszyć. A emocje, choć to właśnie one powinny skłaniać do świętowania, przenicowane polityką, niweczą tę radość. III RP, zmęczona reformami, budowaniem dalekiego od ideałów pierwszej Solidarności kapitalizmu, nie dorobiła się własnej legendy. Jej obraz malują głównie wrogowie, a obrońcy są zniechęceni koniecznością tłumaczenia rzeczy ich zdaniem oczywistych.

Krytycy stwierdzają, że cały przełom sprowadził się do tego, że z epoki pseudorówności bez wolności przeszliśmy do etapu pseudowolności bez równości. Tak się składa, że najbardziej radykalni krytycy PRL najmniej zarazem doceniają przełom 4 czerwca, przyrównują III RP do dawnego reżimu, mówią o PRL-bis. Nie zdają sobie sprawy, że dezawuując polską transformację, zapewne wbrew swej woli dowartościowują właśnie Polskę Ludową. Skoro tak niewiele się zmieniło, to i za PRL nie było tak tragicznie...

Na rocznicy 4 czerwca odbiło się piętno późniejszych politycznych walk, personalnych animozji, prawdziwych i ...

Zabytkowe wybory

Frekwencja: Prawo do głosowania miało 27,4 mln obywateli, skorzystało z niego 17,1 – co dało 62,11-procentową frekwencję. Najniższa w Łodzi – niecałe 55 proc., najwyższa w Lesznie, Pile i Rzeszowie – nieco ponad 70 proc.

Kampania wyborcza: Solidarność zatrudniła jako doradcę Jacques'a Seguelę (jeden z najbardziej znanych francuskich twórców reklamy, przez wiele lat bliski doradca prezydenta Mitterranda). Jerzy Urban, wielki przegrany tamtych wyborów, powiedział wtedy, że nawet koń by je wygrał, gdyby zrobić mu zdjęcie z Wałęsą. Symbolem wyborów pozostał plakat Solidarności, dzieło Tomasza Sarneckiego, nawiązujący do filmu „W samo południe” z Garym Cooperem. Pierwsze spoty i czas antenowy: 10 maja wyemitowano pierwszy program – „Studio Wyborcze Solidarność”. Do głosowania na „S” namawiali znani ludzie estrady, m.in. Maja Komorowska, Andrzej Łapicki i Kazimierz Kaczor. Do Polski przyjechał Yves Montand, który wystąpił na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego i agitował na rzecz opozycji. Na murach malowano hasła: „Nie ma chleba, nie ma mięsa, niech żyje Lech Wałęsa”.

Zasady wyboru i wyniki: „Ordynacja wyborcza do Sejmu PRL X Kadencji” z góry ustalała podział mandatów między: PZPR – 173 mandaty, ZSL – 76, SD – 27, PAX – 10, UChS (Unia Chrześcijańsko-Społeczna) – 8, PZKS (Polski Związek Katolicko-Społeczny) – 5. Pozostałe 161 mandatów, czyli 35 proc. miejsc w Sejmie, miało zostać obsadzonych w wolnych wyborach. W wyborach do Sejmu wybierano 460 posłów. 425 spośród nich wybieranych było w 108 kilkumandatowych okręgach wyborczych. 35 miało być wybranych z tzw. listy krajowej, na której umieszczone były nazwiska najważniejszych polityków strony partyjno-rządowej. Komitet Obywatelski Solidarność wystawił 161 kandydatów na wszystkie bezpartyjne miejsca w Sejmie i 100 do Senatu. Spośród 161 kandydatów Solidarności do Sejmu tylko jeden nie zdołał uzyskać mandatu już w pierwszej turze. Na 100 kandydatów Solidarności do Senatu w pierwszej turze wybranych zostało 92. Ostatecznie zaś, po przeprowadzonej 18 czerwca II turze wyborów (frekwencja wyniosła 25 proc.), Solidarność przegrała walkę tylko o jedno miejsce, które zajął polski biznesmen Henryk Stokłosa.

Klęska władzy. Ponieśli ją niemal wszyscy kandydaci wywodzący się z PZPR i współpracujących z nią ugrupowań. Spośród mandatów koalicyjnych, jakie były obsadzane w okręgach, w pierwszej turze obsadzili tylko 3. Podobnie było z listą krajową. Tylko dwóch, na 35 znajdujących się na niej kandydatów, uzyskało wymagane 50 proc. głosów w skali kraju. Lista krajowa pojawiła się w II turze, ale nie wszyscy politycy władzy zdecydowali się ponownie kandydować.

Zapraszamy do dyskusji o XX-leciu III RP na: www.polityka.pl/debata