POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 7 (3148) z dnia 2018-02-14; s. 68-69

Nauka

Karol Jałochowski

Permanentna rewolucja

Spokój jest iluzją, mówi David Krakauer, badacz złożoności, dyrektor Santa Fe Institute, gdzie Indiana Jones spotyka Einsteina.

Karol Jałochowski: – Jak się zarządza zespołem indywidualistów, którzy są z definicji niezarządzalni?
David Krakauer: – Nie zarządza się. Mówię zwykle, że jestem porucznikiem na czele armii generałów. Próbuję w Santa Fe Institute tworzyć takie środowisko, w którym ja sam i moi przyjaciele chcieliby przebywać. Zdecydowanie sprzeciwiam się ograniczeniom, wszelkiego rodzaju małostkowościom. Piszesz powieść, którą chciałbyś przeczytać. Kręcisz film, który chciałbyś obejrzeć. Budujesz warunki, w których sam chciałbyś pracować. Chodzi o kulturę, która wspiera skłonność do eksperymentowania, obrazoburczość, sprzeciw wobec establishmentu, rygorystyczność, psotność, umiejętność współpracy. Trochę jak w klasztorze, tylko bez celibatu.

Zdarzyło się, że ktoś nie poradził sobie z nadmiarem wolności i odszedł z Instytutu?
Pewnie. To nie dla każdego. To miejsce wywołuje lęk wysokości wynikający z poziomu niezależności. Nie wszyscy do tego przywykli. To może mieć coś wspólnego z rodzajem idei generowanych na dużych wysokościach, w rozrzedzonym powietrzu. Poziom wolności ...

David Krakauer (1967) – badacz ewolucyjnej historii tego, jak informacja przetwarzana jest przez systemy biologiczne i kulturowe. Według magazynu „Wired” – jeden z tych, którzy zmienią świat. Szef Santa Fe Institute w Nowym Meksyku, akademickiej utopii wcielonej – bez dożywotnich etatów, bez grantów, bez punktacji, gdzie ekscentryzm jest cnotą – założonej przez „uciekinierów” z amerykańskiego programu atomowego z genialnym Murrayem Gell-Mannem na czele.