POLITYKA

środa, 24 kwietnia 2019

Polityka - nr 38 (2976) z dnia 2014-09-17; s. 15-17

Temat tygodnia

Jacek Żakowski

Pięć niedokończonych prac

Co teraz, kochane siostry oraz bracia w sieroctwie? Przestaliśmy kochać tatusia, to poszedł sobie do innych. I w całej polskiej rodzinie konfuzja.

Skonfundowani są ci, którzy go uwielbiali, ci, którzy się nim znudzili, i ci, którzy go nie cierpieli. Bo wszyscy na nim wisieli. Jedni uzależnili się od jego cudów i asów, których miał pełne rękawy. Inni od permanentnego robienia mu awantur. Jedni wyuczyli się bezradności, bo tata zawsze ich jakoś wykarmił. Drudzy, bo nie musieli niczego wymyślać, grając rolę jego lustrzanego odbicia. Aż nagle wszystkie te życiowe strategie diabli wzięli. Każdy musi stanąć na własnych łapach. Po odejściu Donalda Tuska polska polityka jest z grubsza w takim stanie, w jakim znalazłaby się geopolityka, gdyby z dnia na dzień znikła Ameryka. Każdy musi siebie na nowo wymyślić.

Gdyby to był teatr, całą scenę można by obrócić i w nowej scenografii rozegrać nowe przedstawienie. Ale scenografia zostaje ta sama, do podziału są z grubsza te same role, cała sztuka jest ogólnie biorąc ta sama. Tyle że miejsce Makbeta zajmuje Lady Makbet. Faktycznie wszyscy – od prezydenta, liderów opozycji, największych vipów po szeregowego posła, eksperta, dziennikarza – muszą się na ...