POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 9 (2694) z dnia 2009-02-28; s. 67-69

Historia

Jerzy Besala

Pieczęć kastrata

Pozbawieni możliwości płodzenia dzieci, a niekiedy i współżycia z kobietami, kastraci w opinii władców byli najbezpieczniejszymi urzędnikami, gdyż nie zagrażali – jak się wydawało – pozycji króla i jego rodziny.

Kastratów, zwanych też trzebieńcami lub eunuchami, dostrzegamy już w społeczności żyjącej ok. 7,5 tys. lat p.n.e. w Catal Hüyük w tureckiej Anatolii. Widzimy ich także w kolebce kultury mezopotamskiej, w państwie Sumerów, w Lagasz, 3–2,5 tys. lat p.n.e. Występują na królewskich dworach Akkadu, Babilonii, Persji, są częścią składową wielkich cywilizacji Wschodu.

Nazwa europejska eunuch wzięła się z greckich słów eune ekhein, co oznacza pilnować łoża. Wytrzebiony strażnik kobiet gwarantował władcy, że cichcem nie spłodzi mu dziecka, które obejmie tron. Wycinając jądra, usiłowano też pozbawić trzebieńców testosteronowej agresji. Tłuści, wskutek zaburzeń hormonalnych, o słabych mięśniach, nie pchali się do walki; przynajmniej tak sądzili królowie; złudzenia te miały niektórych władców kosztować życie. Prawdopodobnie niektórych chłopców od dzieciństwa przeznaczano do owej kariery dworskiej, której warunkiem była kastracja mała lub wielka. Obcięcie jąder lub całych genitaliów zależał...