POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 22 (2352) z dnia 2002-06-01; s. 43-46

Świat

Andrzej Garlicki

Pieniądze za kurtyną

Plan Marshalla: Jak 55 lat temu nie weszliśmy do Europy

George Marshall – może właśnie dlatego, że był zawodowym wojskowym – świetnie rozumiał, że aby podciąć w Europie korzenie komunizmu, trzeba przede wszystkim uzdrowić ją gospodarczo. A tego sama Europa nie mogła uczynić z powodu braku środków.

Dopiero wygranie wojny stwarza problemy. Przekonali się o tym Amerykanie, którzy w XX wieku dwukrotnie zaangażowali się w wojny światowe. W obu zwyciężyli i oba sukcesy zmusiły do odpowiedzi na pytanie, co dalej. Po pierwszej wojnie politykę amerykańską ponownie zdominowali izolacjoniści. Senat nie ratyfikował ani traktatu wersalskiego, ani paktu Ligi Narodów, dezawuując tym samym politykę prezydenta Wilsona.

Franklin Delano Roosevelt był o wiele zręczniejszym politykiem niż Woodrow Wilson, ale gdyby nie japoński atak na Pearl Harbor, kto wie, ile jeszcze czasu zajęłoby mu przekonanie Amerykanów, że ich przyszłość jest bezpośrednio zagrożona. Japończycy zaatakowali, Hitler wypowiedział wojnę Stanom Zjednoczonym, co zamknęło usta izolacjonistom głoszącym, że nic dobrego nie wyniknie z angażowania się w politykę światową.

Wydawało się, że Wielka Trójka (Roosevelt, Churchill, Stalin) zbuduje nowy ład, który raz na zawsze przekreśli groźbę wojen. Rychło się jednak okazało, że Wielka Koalicja rozdzierana jest sprzecznościami tak głębokimi, że nie można wykluczyć wybuchu trzeciej wojny światowej. Kreml zawsze odnosił się do swych kapitalistycznych partneró...