POLITYKA

środa, 19 czerwca 2019

Polityka - nr 41 (2928) z dnia 2013-10-09; s. 55-57

Historia

Tadeusz OlszańskiMarcin Piątek

Pierwsze Tokio

W 2020 r. Tokio po raz drugi zorganizuje igrzyska olimpijskie. Wcześniej był 1964 r. Walka o medale była częścią zimnej wojny, telewizja rosła w siłę, sport ulegał komercji. A Polska była potęgą w lekkoatletyce, boksie i podnoszeniu ciężarów.

Ziemia drgnęła w pierwszej połowie meczu piłkarskiego Iran-Meksyk. Koreański arbiter wpadł do dziury po pas i przerażony wzywał pomocy. Gospodarze nadbiegli, niosąc worki z piaskiem. Sędziego wydobyli, dziurę zasypali, mecz potoczył się dalej. Wolontariusze rozładowali napięcie uśmiechami i ukłonami w pas. Mogli powtórzyć: jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność.

Uśmiech i przesadna gościnność miały pomóc Japonii pozbyć się gęby światowego awanturnika. Przez chorobę imperializmu Japonia już jedne igrzyska straciła – Tokio miało być gospodarzem w 1940 r. W tamtym czasie dla Japonii priorytetem były jednak wydatki na zbrojenia.

Latem 1937 r., po kolejnym wybuchu wojny japońsko-chińskiej, władze wysyłały jasne sygnały, że Tokio chętnie by się z roli gospodarza wypisało. Japoński Komitet Olimpijski jakiś czas uprawiał jeszcze grę pozorów, licząc na szybkie zakończenie konfliktu z Chinami, ale sternicy światowych igrzysk olimpijskich już znaleźli zastępcę – Helsinki. W 1940 r. świat jednak płonął, o igrzyskach nikt nie myślał.