POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 37 (2722) z dnia 2009-09-12; s. 40-43

Rynek

Witold M. Orłowski

Pierwsze urodziny kryzysu

Rok temu, niemal z dnia na dzień, niepokoje na rynkach finansowych zmieniły się w globalny kryzys. Najcięższy od dziesięcioleci.

Niebo zwaliło się na głowę 15 września 2008 r., kiedy Lehman Brothers – jeden z pięciu największych banków inwestycyjnych na Wall Street, duma światowych finansów, symbol niemal nadludzkiej umiejętności pomnażania pieniędzy – nagle ogłosił, że jest bankrutem. Jeszcze tydzień wcześniej niemal nic nie wskazywało na to, że nadciąga tsunami. Na giełdach panowała oczywiście nerwowość, ale spadki cen akcji zdawały się uspokajać, a analitycy wyliczali, że jesteśmy już blisko dna, od którego indeksy giełdowe się odbiją. Banki na całym świecie również były zaniepokojone, ale setki miliardów dolarów i euro wpompowane od początku roku na rynek przez główne banki centralne świata powodowały, że nie brakowało im gotówki. Ceny nieruchomości w USA od roku spadały, ale przeciętnemu Amerykaninowi nie przychodziło jeszcze do głowy, że jego dom może być skonfiskowany przez bank na poczet niespłaconych kredytów. Tempo wzrostu PKB na całym świecie nieco się obniżyło, ale w większości krajów Europy i w&...

Załączniki

  • Polacy i Chińczycy trzymają się mocno

    Polacy i Chińczycy trzymają się mocno - [rys.] JR

  • Rok po kataklizmie

    Rok po kataklizmie - [rys.] JR