POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 7 (2285) z dnia 2001-02-17; s. 26

Kraj

Aleksander Chećko

Pierwszy Słowik RP

Sprawa, która łączy prezydenta z wymiarem sprawiedliwości

Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Iwanicki zwrócił się do prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego o wyjaśnienie okoliczności ułaskawienia przez Lecha Wałęsę przestępcy o pseudonimie „Słowik”. Sprawa zasługuje na uwagę nie tylko dlatego, że ówczesny „drobny złodziejaszek” jest dziś ukrywającym się szefem pruszkowskiego gangu. Padł publiczny zarzut korupcji w Kancelarii Prezydenta RP. Wyjaśnienia wymagać też będzie rola sądu.

Prezydent Wałęsa ułaskawił w 1993 r. Andrzeja Banasiaka, który później przybrał nazwisko Zieliński, dziś „pruszkowskiego Słowika”– poszukiwanego listami gończymi domniemanego przywódcę najgroźniejszej polskiej grupy przestępczej – informowały w ubiegłym tygodniu tytuły prasowe. Zrobiły to w ślad za PAP, której dziennikarz obejrzał telewizyjne „Wiadomości”, te zaś – tuż przed prognozą pogody – powołały się na nowy i nieznany szerzej program „Tylko u nas”. Niewiele brakowało, by nikt sprawy nie odnotował, bo i kto ogląda telewizję o godz.16. Reportaż Agnieszki Borowskiej odsłaniał kulisy ułaskawienia „Słowika” przez byłego prezydenta w sposób, który robił wrażenie piorunujące. – Mogłem być tylko wprowadzony w błąd – mówił do kamery zaskoczony i poruszony Lech Wałęsa – ktoś mi podsunął te papiery...

Jego słowa dały powód posłowi Iwanickiemu, by poprosić prokuratora generalnego o wyjaśnienie, czy nie mamy aby do czynienia z przestępstwem. Lech Kaczyński postanowił w piątek, by wszczęto postępowanie wyjaśniające w tej ...