POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 6 (3197) z dnia 2019-02-06; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj

Pies jaki jest, każdy widzi

Prezydent Andrzej Duda kupił dla odchodzącej z kancelarii na emeryturę pracownicy małego yorka. A może raczej szczeniaczka podobnego do rasy yorkshire terrier, bo Duduś nie ma rodowodu i pochodzi z tzw. pseudohodowli. Zdjęciami z kancelarii, na których para prezydencka wręcza prezent zasłużonej urzędniczce, pochwaliła się na FB hodowczyni.

„Też pseudo i też Duduś”, komentowali internauci zamkniętej fejsbukowej grupy zrzeszającej członków Związku Kynologicznego. „Kupił zwykłą żarówkę”, napisał ktoś, przypominając słynną wypowiedź Dudy, który wyrażał swoje oburzenie, że w sklepach są tylko żarówki energooszczędne. Skoro prezydent nie wie, dlaczego musimy oszczędzać energię trudno, by wiedział, dlaczego nie powinno się popierać pseudohodowli.

W Sejmie leży projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, który m.in. ma ostatecznie rozprawić się z pseudohodowlami. Na początku stycznia grupa posłów PiS pod przewodnictwem posła Krzysztofa Czabańskiego, partyjnego kolegi prezydenta Dudy, wniosła do projektu autopoprawkę, definiującą, czym jest pies i kot rasowy, a ...