POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 47 (2985) z dnia 2014-11-19; s. 32-33

Społeczeństwo

Grzegorz Żądło

Piętra

Z zewnątrz wyglądało ładnie: elewacja, zadbany budynek. Dopiero kiedy wybuch gazu rozerwał kamienicę w centrum Katowic, odsłoniły się głęboko skrywane problemy.

Zdarzenia z tamtej czwartkowej nocy, gdy w katastrofie w kamienicy w centrum Katowic zginęła rodzina dziennikarzy i ich dziecko, zaczęły się już układać strażakom w jedną całość. To u pana P., piętro drugie, ktoś celowo rozkręcił instalację gazową. Kiedy mieszkanie wypełniło się gazem, doszło do eksplozji. Wydobywający się gaz doprowadził też do pożaru, który zniszczył dach i część kamienicy.

Piętro drugie

Niepublikowany jeszcze raport straży pożarnej nie pozostawia wątpliwości: instalacja u P. rozkręcona była intencjonalnie w dwóch miejscach – w kuchni, przy kuchence gazowej, i w łazience, pod piecykiem ogrzewającym wodę. Na dodatek zawór gazu przy tym ostatnim był otwarty. Tak jakby ktoś próbował napuścić gazu do mieszkania. Być może to miało być samobójstwo.

Nie da się jednak wykluczyć również innej hipotezy: że pan P. chciał wysadzić kamienicę. Podczas akcji ratowniczej do przedstawicieli służb podchodzili mieszkańcy, by powiedzieć, że pan P. od dawna się odgrażał, ż...