POLITYKA

Niedziela, 25 sierpnia 2019

Polityka - nr 20 (2907) z dnia 2013-05-15; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Pif-paf!

Cody Wilson, 25-letni student prawa z University of Texas, zbudował pierwszy na świecie plastikowy pistolet. Do jego produkcji potrzebna jest przede wszystkim drukarka przestrzenna, czyli warte kilka tysięcy dolarów urządzenie tworzące trójwymiarowe przedmioty. Jedynym nieplastikowym elementem jest iglica wykonana z przerobionego gwoździa, potrzebny jest także nabój 9 mm. Z wyglądu przypominająca toporną suszarkę do włosów broń Wilsona nazywa się Liberator (na cześć jednostrzałowego pistoleciku zrzucanego przez aliantów nad okupowaną Francją). Ledwie wyszła z fazy testów, ale zdążyła już wzbudzić sporo zamieszania.

Wilson jest libertarianinem i założył wzorowany na Wikileaks serwis internetowy, w którym udostępniał przewodniki do samodzielnej produkcji plastikowej broni lub plastikowych części, np. magazynków do karabinu Kałasznikowa i kolb do Glocków. Jednak kilka dni po premierze pistoletu biuro kontroli handlu bronią departamentu stanu zakazało rozpowszechniania plików. Na niewiele się to zdało, bo instrukcję drukowania Liberatora zdążono ściągnąć ponad 100 tys. razy, więc pliki rozlały się po sieci.

Liberator budzi ...