POLITYKA

Piątek, 18 stycznia 2019

Polityka - nr 13 (2238) z dnia 2000-03-25; s. 17

Wydarzenia

Aleksander Chećko

Piotrowski show

W procesie beatyfikacyjnym ks. Jerzego jego zabójca ma wystąpić w roli świadka

Skandalem nazwano telewizyjny wywiad z Grzegorzem Piotrowskim, byłym kapitanem SB, zabójcą księdza Jerzego Popiełuszki. Kierownictwo i dziennikarze łódzkiego ośrodka TVP zostali zwolnieni z pracy. Rozgorzała dyskusja, co i jak powinny pokazywać publiczne media. Równie ważne wydaje się pytanie, jaką grę prowadzi dziś Piotrowski i czy świadectwo zabójcy może zaważyć na procesie beatyfikacyjnym księdza Jerzego.

Duszpasterz środowiska warszawskich hutników – którego działalność, poglądy, a zwłaszcza organizowane w stanie wojennym Msze za Ojczyznę były solą w oku peerelowskich władz – został uprowadzony i zamordowany 19 października 1984 r. przez trzech oficerów SB. W tzw. procesie toruńskim 7 lutego 1985 r. skazano: Grzegorza Piotrowskiego na 25 lat więzienia, Leszka Pękalę – 15, Waldemara Chmielewskiego –14, a także ich przełożonego, Adama Pietruszkę – 25. Dzięki m.in. przepisom amnestyjnym wszyscy, poza Piotrowskim, opuścili już dawno zakłady karne.

W procesie, który bezspornie udowodnił premedytację, bestialstwo i kluczową rolę Piotrowskiego w popełnieniu zbrodni, oskarżony prezentował siebie jako oddanego służbie oficera, którego celem i powołaniem była walka z Kościołem i opozycją. Po wyroku – zdawało się – przeszedł metamorfozę. Ze spotkań w więziennej celi (na co Kościół wydał oficjalną zgodę) z Tadeuszem Fredro-Bonieckim powstały publikacje, których już same tytuły wiele mówiły o rozmówcy: „Zwycięstwo księdza Jerzego”, „Wychodzenie z piekła”. Piotrowski wysyłał przepraszają...