POLITYKA

Niedziela, 16 czerwca 2019

Polityka - nr 4 (2229) z dnia 2000-01-22; s. 54-55

Gospodarka

Adam Grzeszak

Piwo się warzy

Spadkobiercy właścicieli „Żywca” i „Okocimia” walczą o utracone browary

326 mln zł zażądał od Skarbu Państwa Kazimierz Badeni, jeden ze spadkobierców arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga – przedwojennego właściciela Browaru Żywiec. Następnego dnia, pod wrażeniem ogromu swych żądań, wycofał pozew z sądu. Nie oznacza to jednak rezygnacji Habsburgów z roszczeń do żywieckiego majątku. Spadkobiercy dwóch wielkich rodów piwowarskich – Habsburgów żywieckich i okocimskich Goetzów – prowadzą walkę o utracone browary.

„Wnoszę o zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego Skarbu Państwa – Starosty Powiatowego w Żywcu łącznie kwoty 325.942.750 zł – czytamy w pozwie, jaki pełnomocnik Kazimierza Badeniego złożył w Sądzie Okręgowym w Bielsku-Białej. – Powód oświadcza, że kwotę zasądzonego przez Sąd odszkodowania zamierza w całości przeznaczyć na cele związane z zaspokajaniem potrzeb społeczności lokalnej w Żywcu, w tym Gminy Żywiec oraz zarządzanych przez inne podmioty, mających związek z życiem kulturalnym społeczności Żywca, na remonty zabytków Ziemi Żywieckiej, a także na cele charytatywne związane z budową domów dla ubogich, na cele kultu religijnego (budowę nowego klasztoru) oraz fundowanie stypendiów naukowych dla studentów”.

Dzień później ukazało się oświadczenie Kazimierza Badeniego o wycofaniu pozwu: „Z formalnego punktu widzenia moje roszczenie jest w pełni uzasadnione, a Skarb Państwa jest właściwym adresatem tego rodzaju roszczenia. Z drugiej jednak strony jest dla mnie niewyobrażalne, że mógłbym – zwłaszcza o tak znaczną ...

Żywiec i Habsburgowie

Habsburgowie obecni byli na Żywiecczyźnie od końca XVIII wieku. Budowę browaru rozpoczął Albrecht Fryderyk Habsburg w 1852 r., a zakończył jego bratanek, arcyksiążę Karol Stefan Habsburg. Browar rozpoczął działalność w 1856 r. Karol Stefan był pierwszym przedstawicielem słynnego cesarsko-królewskiego rodu, który uległ polonizacji. On sam był wymieniany w okresie pierwszej wojny jako pretendent do polskiego tronu, a jego synowie – Karol Olbracht i Leon Karol – wstąpili do polskiej armii. Ten pierwszy był dowódcą twierdzy Grudziądz i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Wojskową karierę zakończył w randze pułkownika. Po powstaniu II RP Habsburgów nie ominęły jednak kłopoty – władze zamierzały znacjonalizować ich majątek jako należący do członków austriackiego domu panującego. Habsburgowie przyjęli jednak polskie obywatelstwo i wykazali, że ich dobra nie pochodziły z cesarskich nadań. Dzięki temu majątek i browar nie zostały skonfiskowane. W czasie II wojny światowej niemieckie władze zażądały od Karola Olbrachta, kolejnego gospodarza na żywieckim zamku, podpisania volkslisty. Gdy tego nie zrobił, uwięziły go, a browar przejęły. Po wojnie Karol Olbracht wrócił do kraju, by bezskutecznie zabiegać o zwrot majątku. Liczył, że władze PRL wywiążą się z obietnicy, jaką mu dały. Schorowany wyjechał pod koniec lat czterdziestych do Szwecji, gdzie wkrótce umarł. Polskę opuściły również jego dzieci. Pozostał jedynie usynowiony pasierb Kazimierz Badeni, który w czasie wojny był żołnierzem Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Z Wielkiej Brytanii wrócił do kraju już jako dominikański kleryk. Wkrótce przyjął święcenia kapłańskie – pracował w duszpasterstwach akademickich Krakowa i Poznania.

Okocim po kądzieli

Założycielem Browaru Okocim był Jan Ewangelista Goetz. Firma rozpoczęła działalność w 1845 r. Podobnie jak w przypadku Habsburgów żywieckich, pochodząca z Niemiec rodzina Goetzów też się spolonizowała. Syn Jana Ewangelisty baron Jan Albin Goetz Okocimski był prezesem koła polskiego w parlamencie wiedeńskim, uczestniczył w zbiórce funduszy na budowę pomnika Mickiewicza i na wykupienie Wawelu. W II RP pełnił godność senatora. Po jego śmierci browarem zarządzał jego syn baron Antoni Jan Goetz Okocimski wraz z trzema siostrami – Zofią, Elżbietą i Marią (cała czwórka była akcjonariuszami spółki). W czasie okupacji Goetzowie wyjechali z Polski, a browar przejęli Niemcy. Po wojnie „Okocim” został upaństwowiony. Wśród spadkobierców ubiegających się o browar nie ma już nikogo, kto nosiłby nazwisko Goetz; Antoni Jan wyemigrował po wojnie do Kenii, gdzie zmarł bezpotomnie. W Polsce pozostali potomkowie Goetzów po kądzieli.