POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 32 (3222) z dnia 2019-08-07; s. 36-38

Społeczeństwo

Edyta Gietka

PKS plus

Odkąd rząd obiecał PKS do każdej wsi, Malicki, obwoźny sprzedawca spożywczy, rozpieszcza swoich klientów, parkując sklepem na każdym podwórku. Zaraz wyrośnie mu konkurencja.

Wyjeżdża do transportowo wykluczonych w powiecie hrubieszowskim o czwartej nad ranem. Pierwsi klienci jeszcze śpią, więc wiesza na płotach siatki z zamówionym prowiantem, odbierając ekwiwalent za towar z ustalonych szczelin w sztachetach. Po co mają się zrywać o świcie? Nie szczekają na niego nawet obeznane z rytuałem podwórkowe psy.

Zbudzeni koło siódmej kupują już osobiście. Józef bierze łamańca z nadzieniem. Uskarża się, iż dostał biegunki po ostatnim wypieku. Stał się wybredniejszy, odkąd przed kilkoma dniami weszła w życie ustawa zwana pekaesową, otwierająca przed nim perspektywy niedrogich dojazdów. Pan Jarosław – jak się o prezesie Kaczyńskim wyraża familiarnie – dopłaci prawie złotówkę do każdego z pół miliarda nierentownych wozokilometrów, aby 14 mln obywateli przywrócić kontakt ze szkołą, Kościołem, sądem, urzędem i lekarzem.

Z perspektywy Józefa przełomowość oferty jest ogromna. Poprzednicy zapewnili mu wydostanie się ze wsi przez internet, lecz nie pomyśleli o kwestii tak elementarnej, jak ...