POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 33 (2206) z dnia 1999-08-14; s. 27-28

Kraj

Jan Dziadul

Placówka Michałka

Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa sprzedała brytyjskiej firmie Top Farms za 10 mln dolarów kombinat rolny w Głubczycach - dawną chlubę socjalistycznego państwowego rolnictwa. Kombinatem od lat kieruje ten sam człowiek: Zbigniew Michałek, kiedyś sekretarz rolny KC PZPR.

Cały nasz kłopot w tym, że nigdy nie pasowaliśmy do stereotypów. Tak jak za socjalizmu, tak i teraz pokazujemy, że na państwowym może być lepiej niż na swoim. Można dobrze uprawiać ziemię, choć jest cudzą własnością - mówi Zbigniew Michałek od blisko 30 lat związany z głubczyckim kombinatem.

Kombinat powstał pod koniec lat sześćdziesiątych z połączenia 14 zaniedbanych, rozkradanych i rozpitych państwowych gospodarstw. Jedynym atutem na starcie były bardzo dobre gleby. Szybko okazało się, że nowy pegeer ma jeszcze jednego asa - Zbigniewa Michałka, młodego dyrektora, krótko po studiach w USA i praktyce na największych amerykańskich farmach: - Nie wymyślałem cudów, po prostu strukturę i organizację oparliśmy na amerykańskich wzorach. Do tego nie przejmowaliśmy się za bardzo socjalistyczną ekonomią - tłumaczy.

Jan Tkacz, mechanik, od 29 lat pracujący w Głubczycach, mówi, że Michałek wziął wszystkich za mordę, ale po ludzku: - Po kilku latach wyzbyliśmy się kompleksów. Okazało się, że w&...