POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 14 (2648) z dnia 2008-04-05; s. 32-36

Raport

Edwin Bendyk

Płacz nad trumną

Wybitne jednostki, zły system, zdemoralizowane środowisko – oto w skrócie stan polskiej nauki. A reformy to zbyt poważna sprawa, by je zostawić samym uczonym. Zbyt wielu z nich blokuje zmiany, bo może na nich stracić.

Najpierw dobra wiadomość: dr Maciej Wojtkowski, fizyk z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, otrzymał w ub.r. bardzo prestiżową unijną nagrodę EURYI, coś w rodzaju Nagrody Nobla dla młodych naukowców. Nagroda to chwała, ale i olbrzymie pieniądze, ponad milion euro na pięć lat badań.

Niestety, wkrótce po sukcesie Wojtkowskiego z Brukseli powiało chłodem – wśród ponad dwustu laureatów pierwszego wielkiego konkursu powołanej w 2006 r. Europejskiej Rady Nauki (European Research Council) nie ma ani jednego Polaka pracującego naukowo w Polsce, choć startowało ok. 200 młodych polskich naukowców. To istny pogrom, biorąc pod uwagę, że do czołówki przebił się nawet badacz z maleńkiego Cypru. Czy jest się czym przejmować? Może to tylko przypadek...

European Research Council została powołana po to, by wymyślić sposób wspierania badań, dzięki któremu najlepsi uczeni, młodzi i starsi, stwierdzą, że opłaca się prowadzić badania w Europie, a nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Dysponująca budżetem ponad miliarda euro rocznie ERC postanowiła rozpocząć działalność od ...

Załączniki

  • Grosz do grosza

    Grosz do grosza - JR

  • Mądre kadry

    Mądre kadry - JR

Tagi

naukafinansenaukowcydane