POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 19 (3109) z dnia 2017-05-10; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Świat

Plajta Bogatego Portu

Portoryko (z hiszp. Bogaty Port) zbankrutowało. Co prawda to zamorskie terytorium USA, w przeciwieństwie np. do amerykańskich miast, formalnie bankructwa ogłosić nie może, ale szuka ochrony w sądzie federalnym, aby zachować kontrolę nad spłatą długów. Wyspa w nich tonie, jej rząd powinien oddać lub wypłacić przeszło 120 mld dol. w sprzedanych obligacjach i zaległych emeryturach.

Kłopoty Portoryko zaczęły się wiele lat temu, kiedy w Waszyngtonie podjęto decyzję o zwolnieniu z podatków portorykańskich obligacji i przyznaniu zwolnień podatkowych firmom inwestującym na wyspie. Okazyjne papiery były chętnie kupowane m.in. przez fundusze inwestycyjne z Wall Street, uzyskane pieniądze wyspa przeznaczała na działalność sektora publicznego, z czasem się od nich uzależniając. Podobnie nieciekawie skończył się okres ulg dla przemysłu, który po zakończonych wakacjach podatkowych po prostu się wyprowadził.

Dziś, po trwającej od dekady recesji, 46 proc. z 3,4 mln mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa. Budżet jest ...