POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 36 (2209) z dnia 1999-09-04; s. 54-55

Gospodarka

Paweł Tarnowski

Plastik schodzi z parkietu

Warszawska giełda, do niedawna wizytówka gospodarczych przemian w Polsce, przestała się szybko rozwijać. W tym roku dramatycznie spadła tu liczba debiutów, niewiele jest nowych ofert sprzedaży akcji, co mocniejsze spółki po kawałku przenoszą się na zagraniczne parkiety, a właściciele innych podejmują próby wycofania się. Wśród tej fali niepokojących sygnałów przyzwoity wzrost giełdowych indeksów to właściwie jedyna dobra wiadomość. Niestety, jak tak dalej pójdzie, także i ona może okazać się nieaktualna.

Największe wrażenie robi to, co dotychczas prawie się nie zdarzało. Jeszcze w tym roku, na skutek decyzji właściciela, którym jest amerykański koncern Rubbermaid, giełdowy parkiet opuści zapewne Domplast, słupski producent wyrobów z plastiku. Formalnie nic jeszcze nie jest przesądzone. Rubbermaid musi otrzymać zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG), a potem ustalić warunki zakończenia notowań Domplastu z zarządem giełdy. W praktyce trudno sobie wyobrazić, żeby komisja, pod pretekstem ochrony ważnych interesów gospodarczych kraju, próbowała powstrzymać uciekiniera.

Domplast to stosunkowo niewielka spółka z rynku równoległego, przedmiot ostrych, nie zawsze uczciwych spekulacji, na pewno - w przeciwieństwie do Wedla, który jako pierwszy zrejterował w kwietniu 1998 r. - żadna gwiazda warszawskiego parkietu. Amerykanie dostaną więc to, czego chcą, i można by o całej sprawie zapomnieć, gdyby nie świadomość, że z podobnymi zamiarami nosi się co najmniej kilka innych spółek, o większej wadze finansowej i wpływie na kapitalizację giełdy. Zapał do obecnoś...