POLITYKA

Poniedziałek, 17 czerwca 2019

Polityka - nr 44 (2627) z dnia 2007-11-03; s. 31

Raport / Zwiad terenowy

Ryszarda Socha

Platforma: jak nie lepiej, to spokojniej

Nikogo nie dziwi, że Pomorze postawiło na PO. To już prawie tradycja. Ale kto by pomyślał, że największy procent głosów partia ta zdobędzie nie w Trójmieście, ale w niewielkiej popegeerowskiej gminie Gniewino nad Jeziorem Żarnowieckim, daleko od głównych dróg. W Gdańsku – 59,65 proc., a w Gniewinie – 62,6 proc.

Zbigniew Walczak, wójt Gniewina, z wykształcenia politolog, mówi, że może to za sprawą uprzemysłowienia, może za sprawą teraźniejszego prężnego rozwoju. Gmina obejmuje dwadzieścia parę wiosek, ok. 6,8 tys. mieszkańców. W latach 80. na jej terenie powstała największa w Polsce elektrownia wodna. Następnie po sąsiedzku zaczęto budować elektrownię jądrową. Ściągały rzesze fachowców. Stare mieszało się z nowym. Gdy budowę wstrzymano, większość przybyszów wyjechała. Potem na dawnym placu budowy powstała Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, powstał przemysł przetwórczy (ryby, mleko). Dziś Gniewino należy do zasobniejszych gmin wiejskich w Polsce. Ma nowe szkoły, oczyszczalnię ścieków, wysypisko. Tylko urząd gminy, co podkreśla wójt, jest wciąż stary.

Wójt Walczak, czł...