POLITYKA

środa, 20 marca 2019

Polityka - nr 31 (3171) z dnia 2018-08-01; s. 5

Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Plaża nad Sanem

Mamy przykre wrażenie dysonansu: po wydarzeniach ostatnich tygodni coraz bardziej obawiamy się otwartego konfliktu społecznego, trudnej do odwrócenia dewastacji państwa, zbieramy kolejne dowody opresji ze strony aparatu władzy, ale przecież życie się toczy jakby nigdy nic. Jest gorące lato, wakacje, pełne puby, bary, deptaki, odbywają się festiwale, koncerty. W sumie jest OK. Jasne, są też pożary, sinice, burze, także uliczne demonstracje, ale „dajcie spokój, ile można o tej polityce”. Też zastanawiamy się w redakcji, co z tym robić.

POLITYKA jest już jednym z ostatnich czasopism (ostatnim?), które chcą opowiadać o całej rzeczywistości dookoła; w każdym numerze mamy wielostronicowe działy kultury, reportażu społecznego, zagranicy, gospodarki, historii, nauki, fotoreportaże, felietony, teksty o stylach życia, sporcie. Ale z przodu gazety dysonans – w dziale politycznym co tydzień piszemy o bezprecedensowej skalą i stylem napaści władzy na wspólne państwo, na wolność obywateli, na porządek prawny (polecam z tej serii tekst Ewy Siedleckiej na s. 12), na media, sądy, na wielu konkretnych, godnych szacunku ludzi. I co, każdą okładkę malować na czarno? Powielać ...