POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 5 (5) z dnia 2013-06-19; Pomocnik Historyczny. Trzecia Rzesza 1933-1945; s. 3

Jerzy BaczyńskiLeszek Będkowski

Pleśń wielkiej historii

Zanim oddamy głos historykom, sięgnijmy do literatury. Eric-Emmanuel Schmitt tak pisze w „Przypadku Adolfa H.”: „Nie mieli pojęcia, że nie wybrali człowieka polityki, tylko artystę, to znaczy dokładne przeciwieństwo polityka. Artysta nie nagina się do rzeczywistości, lecz ją wymyśla. Właśnie dlatego, że nienawidzi rzeczywistości, stwarza ją z urazy. (…) Hitler doszedł do władzy, bo był nieudanym artystą. Powtarzał od dziesięciu lat: «Obejmiemy władzę legalnie. Później…».

Później władzę stanowił on”.

Niemcy poszli za urazami Adolfa Hitlera. W artykułach zamieszczonych w tym „Pomocniku Historycznym” znajdą Czytelnicy trzy istotne konstatacje:

• Gdyby Hitler z jakichś względów umarł ok. 1940 r., być może wszedłby do historii jako jeden z największych władców Niemiec. Do tego momentu odpowiadał na najgłębszy resentyment Niemców, naprawiał – według nich – krzywdę wyrządzoną im w Wersalu (1918 r.), gdy ustalano porządek europejski po Wielkiej Wojnie.

• 80 lat temu, po zdobyciu władzy w 1933 r., Hitler w kilka miesięcy zbudował państwo wodzowskie. Liczył...