POLITYKA

Wtorek, 11 grudnia 2018

Polityka - nr 35 (2365) z dnia 2002-08-31; s. 64-67

Historia / Dożynki

Wojciech Markiewicz

Plon niesiemy

75 lat temu prezydent Mościcki zorganizował pierwsze dożynki ogólnopolskie. Święta plonów – w II RP, w PRL, w III RP – obfitowały w momenty podniosłe i komiczne, tragiczne i farsowe. Dziś się doszczętnie spluralizowały.

Po 1989 r. mówili jej znajomi: zniszcz te zdjęcia, spal. – Jak będziesz się nimi tak chwalić, to cię podpalą albo powieszą – wspomina Barbara Rytych ze wsi Proszenie w gminie Wolbórz, starościna ostatnich dożynek epoki gierkowskiej, które odbyły się w 1979 r. w Piotrkowie Trybunalskim. – A ja im na to: ani myślę. To było dla mnie wielkie przeżycie. I nie wstydzę się tego. Niech się wstydzą ci, którzy nic nie robili.

Na przykład na tym zdjęciu, pod rękę trzyma ją premier Piotr Jaroszewicz (– Zdębiałam, gdy się dowiedziałam, że go zamordowali). Po jej lewej stronie Edward Gierek z bochnem chleba, a po jego lewej starosta (– Miał najnowocześniejszą w powiecie hodowlę świń, zmarł przed kilku laty). No i oczywiście pani Barbara, obok Gierka (– Jeszcze do rzeczy tu byłam).

A ten mężczyzna przebrany za rolnika, w chłopskiej sukmanie, to kto? – Pewnie ze Służby Bezpieczeństwa. Nawet się nie przedstawił, a dyrygował wszystkim. Chleb nam podawał do wrę...

Wieńce, poczęstunek, zabawa

Dożynki, a także wyżynki, obżynek, okrężne (od obrzędowego obchodzenia, czyli okrążania pól po żniwach), wieńcowe, wieńczyny (od najważniejszego atrybutu – wieńca dożynkowego) – wielkie święto gospodarskie, połączone z poczęstunkiem i zabawą, którą urządzali po zakończeniu żniw właściciele majątków ziemskich, a niekiedy także bogaci gospodarze, dla czeladzi i najętych kośników.

Szczególne znaczenie przypisywano ostatniej garści, kępce lub pasowi nie zżętego zboża. We wszystkich regionach Polski ostatnie kłosy wkładano do wieńca żniwnego, którego wicie należało do żniwiarek, a przede wszystkim przodownic. Kiedy wieniec był gotowy, formował się orszak. Na początku stawali przodownicy i przodownice z wieńcem, kwartami orzechów, z jabłkami i orzechami związanymi w chusty, z chlebem upieczonym z nowej mąki. Najpierw orszak udawał się do kościoła, gdzie wieniec święcono, a następnie do dworu, śpiewając:

Plon niesiemy, plon
W jegomości dom
Żeby dobrze plonowało
Dziesięć korcy z mendla dało.

 

„Ziemianin, oczekujący z rodziną przed progiem domu, przyjmuje wieniec i zawiesza go w sieni na kołku (wykruszy z niego ziarno do pierwszej garści nowego posiewu). Następują podarki, przemowy, poczęstunki, muzyka i tańce przed domem gospodarza. Pierwszy kieliszek przypija on do najstarszego z kmieci i idzie w taniec polski z przodownicą, a jejmość z onym kmieciem”

(Zygmunt Gloger, Encyklopedia Staropolska).

 

W 1927 r. w Spale zorganizowano po raz pierwszy dożynki prezydenckie, jako ogólnopaństwowe święto plonów wsi polskiej. Cieszyły się tak dużą frekwencją (zjechało ponad 10 tys. osób z całej Polski), że specjalnie z okazji następnych dożynek w 1928 r. zbudowano w Spale stadion, kuchnię dożynkową, a później także halę zdolną pomieścić 38 tys. uczestników. Dzisiaj na tych terenach mieści się Centralny Ośrodek Sportu – Ośrodek Przygotowań Olimpijskich. Spalskie dożynki prezydenckie zaś reaktywowano w 2000 r.