POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 25 (3215) z dnia 2019-06-18; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Świat

Płonące tankowce

Ktoś atakuje tankowce w rejonie cieśniny Ormuz, wyjścia Zatoki Perskiej na Ocean Indyjski.

Dwa płonące w połowie czerwca statki z produktami naftowymi, norweski oraz japoński, a także cztery saudyjskie jednostki z maja są oczywistą prowokacją, nie wiadomo jednak, czyjego autorstwa. Amerykanie mówią: Iran, i prezentują nagranie grupy żołnierzy majstrujących przy kadłubie jednego ze zniszczonych statków, napastnicy podpłynęli do niego łodzią używaną przez irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Na Iran, rywala o dominację w regionie, wskazuje także książę rządzący Arabią Saudyjską. Zapowiedział, że nie chce wojny, ale podejmie wszystkie środki niezbędne do utrzymania pełnej żeglowności na kluczowym szlaku eksportu ropy naftowej.

Iran, oskarżany przez Amerykę o parcie do uzyskania broni jądrowej, wielokrotnie ostrzegał, że w razie wywierania na niego zbyt silnej presji zablokuje Ormuz przy użyciu prostych środków, doprowadzając do deficytu ropy przede wszystkim w południowej i wschodniej Azji. Jego stronę biorą m.in. Rosja i Chiny oraz wszyscy ci, którym nie po drodze z amerykańską hegemonią i jej sojuszami na Bliskim Wschodzie. Do ...